Uncharted: Kolekcja Nathana Drake'a
AUTOR: PSXManiak · DODANO: · AKTUALIZACJA:
□ KRÓTKA RECENZJA
Pamiętam serię Uncharted z czasów poprzednich konsol Sony i to niesamowite wrażenie filmowości. Cięte żarty i rzucane na luzie teksty Drake'a zawsze robiły robotę. Wróciłem do tej kolekcji po latach. Choć sam już nie pamiętam, czy ogrywałem jedynkę na premierę, to przy wszystkich trzech częściach bawiłem się od bardzo dobrze do rewelacyjnie. Cykl trochę się zestarzał, ale nadal daje mnóstwo frajdy i wciąga fabularnie. Jasne, jest tu sporo oskryptowanych scen, ale dzięki temu gra się w to jak w porządne kino akcji. Strzelanie zrealizowano bardzo dobrze, wspinaczka jest w porządku, a dialogi i wątki trzymają wysoki poziom. Postacie (te główne i poboczne) są świetnie napisane. Podoba mi się tempo rozgrywki, bo po ostrej strzelaninie mamy czas na relaks przy prostych zagadkach, a system podpowiedzi czuwa, gdybyśmy utknęli. Niektórzy mówią, że to samograj, ale dla mnie absolutnie tak nie jest. Ogromny plus za świetny polski dubbing, który mocno podbija moją ostateczną ocenę na mocne 90 punktów. Jako ciekawostkę dorzucę fakt, że za ten remaster odpowiada studio Bluepoint Games (a nie Naughty Dog) i usunęli oni z pierwszej części przymusowe celowanie granatami za pomocą wychylania pada, co wyszło grze tylko na dobre.
△ PLUSY
- + Prawdziwie kinowe doświadczenie i świetne tempo akcji
- + Cięte żarty Drake'a i barwne postacie
- + Rewelacyjny polski dubbing
- + Satysfakcjonujące strzelanie i przyjemne zagadki
○ MINUSY
- − Niektóre mechaniki zestarzały się w kilku miejscach
- − Spore nagromadzenie oskryptowanych scenek
△ OCENY
Oceniam tę grę tyle samo co krytyków i wyżej niż graczy o 5 pkt.