Middle-earth Shadow of Mordor
AUTOR: PSXManiak · DODANO:
□ KRÓTKA RECENZJA
U mnie przygoda z tą serią zaczęła się trochę od tyłu, bo najpierw ograłem dwójkę, a dopiero potem wskoczyłem w jedynkę. Na początku mocno gryzło mnie wrażenie, że gra działa w 30 klatkach na sekundę, ale z czasem do tego przywykłem. Trochę pogrzebałem w ustawieniach, obniżyłem rozdzielczość dla lepszej jakości i jakoś poszło. Główny bohater zasuwa jak szalony, ale muszę przyznać, że momentami brakuje mu responsywności. Czuć lekki input lag, zwłaszcza gdy chce się precyzyjnie gdzieś zeskoczyć. Za to system walki to absolutna rewelacja! Czuć potężną progresję, postać rośnie w siłę, a satysfakcjonujące combosy i krwawe animacje egzekucji orków nie znudziły mi się do samych napisów końcowych. Fabuła na początku mocno wciąga, potem trochę siada. Bardzo polubiłem wątek orka Szczura (Ratbaga) i żałowałem, że nie pociągnęli tego mocniej, chociaż kojrze, że ten mały cwaniak powraca w drugiej części. Największy zawód to dwa ostatnie starcia z bossami, które były po prostu śmiesznie łatwe. Mimo to bawiłem się świetnie, a gra pozwala na swobodną eksplorację nawet po finale. Co ciekawe, bardzo siadły mi sekwencje skradankowe w stylu asasyna, chociaż zazwyczaj nie znoszę takiego cichego podejścia. Jako ciekawostkę rzucę fakt, że ten genialny system Nemesis, który tak fajnie generuje hierarchię orków, został oficjalnie opatentowany przez Warner Bros, dlatego nie uświadczymy go u konkurencji.
△ PLUSY
- + Genialny i satysfakcjonujący system walki oraz animacje egzekucji
- + Świetnie zrealizowane sekwencje skradankowe
- + Bardzo przyjemne poczucie progresji postaci
- + Zabawny wątek orka Ratbaga
- + Możliwość eksploracji po zakończeniu fabuły
○ MINUSY
- − Rozczarowująco i śmiesznie łatwe finałowe starcia z bossami
- − Drobne problemy z precyzją sterowania i responsywnością
- − Fabuła w drugiej połowie trochę traci na impecie
△ OCENY
Oceniam tę grę tyle samo co krytyków i tyle samo co graczy.