Ace Combat 7: Skies Unknown
AUTOR: PSXManiak · DODANO: · AKTUALIZACJA:
□ KRÓTKA RECENZJA
Serię Ace Combat uwielbiam od czasów pierwszego PlayStation i przy siódemce bawiłem się świetnie, oceniam ją spokojnie na jakieś 87 punktów. Gram na padzie na uproszczonym, mocno zręcznościowym sterowaniu, bo to w końcu czysty arcade, a nie żaden Microsoft Flight Simulator. Bardzo chciałbym kiedyś sprawdzić ten tytuł na wolancie lotniczym, bo na pewno robiłoby to niesamowitą robotę. Imersję psuje mi odrobinę fakt, że myśliwiec potrafi unieść z 40 rakiet na pokładzie, co fizycznie nie ma racji bytu. Wiadomo jednak, że dzięki temu możemy ciągle walczyć i nie latamy do bazy na przeładunek po paru strzałach. Fabuła jest spoko, choć nie zapadła mi wybitnie w pamięć. Bardzo podobał mi się za to system rozwoju, odblokowywanie nowych samolotów i zróżnicowane misje, z których każda stawiała przed graczem inne wyzwania. Z ciekawostek dodam, że chmury w tej odsłonie to nie tylko ładne tło, ale prawdziwe obiekty wolumetryczne, wewnątrz których nasza maszyna może ulec oblodzeniu, co z kolei wpływa na aerodynamikę i widoczność. Wielka szkoda, że nie mogłem przetestować misji z wykorzystaniem PSVR na PlayStation 4, bo podejrzewam, że zabawa w wirtualnej rzeczywistości musi tu być absolutnie kozacka.
△ PLUSY
- + Przystępny i bardzo przyjemny zręcznościowy model lotu
- + Satysfakcjonujący system rozwoju i odblokowywania nowych maszyn
- + Zróżnicowane cele misji, które nie pozwalają na nudę
- + Możliwość ciągłej walki bez martwienia się o brak amunicji
○ MINUSY
- − Nierealistyczna ładowność rakiet potrafi lekko zaburzyć imersję
- − Fabuła jest dość przeciętna i szybko ulatuje z pamięci
- − Ekskluzywność świetnego trybu VR tylko dla platformy PlayStation
△ OCENY
Oceniam tę grę wyżej niż krytyków o 7 pkt i wyżej niż graczy o 7 pkt.