Target Terror
AUTOR: PSXManiak · DODANO:
□ KRÓTKA RECENZJA
Odpaliłem Target Terror na Wii i od razu poczułem klimat starych salonów gier. Nic dziwnego, bo to bezpośredni port z automatów z 2004 roku, za który odpowiada sam Eugene Jarvis, twórca legendarnych hitów jak Defender czy Cruis'n USA. Konami wydało to na domowe konsole, ale grafika to straszny paździerz. Połączenie prostego 3D, statycznych teł i wklejonych nagranych aktorów mogło robić wrażenie lata temu na automatach, ale na Wii kłuje w oczy. Sam gameplay też szybko męczy. Mamy mało broni, ciągle trzeba przeładowywać i brakuje tu jakiegokolwiek kopa. Shotgun w ogóle nie ma odrzutu i nie czuć z czego się strzela. Sytuację ratuje tylko karabin, który daje chociaż odrobinę satysfakcji. Gra balansuje na granicy totalnego crapa. Największym plusem jest tryb kanapowej kooperacji we dwóch. Można postrzelać z kumplem przez godzinkę, pośmiać się i zapomnieć o tym tytule na zawsze. Ode mnie leci 18 punktów.
△ PLUSY
- + Lokalna kooperacja dla dwóch graczy
- + Strzelanie z karabinu daje trochę satysfakcji
- + Dobra na godzinną i niezobowiązującą sesję
○ MINUSY
- − Przestarzała i brzydka oprawa wizualna
- − Słabe czucie większości pukawek (szczególnie shotguna)
- − Monotonna rozgrywka oparta na ciągłym przeładowywaniu
△ OCENY
Oceniam tę grę niżej niż krytyków o 9 pkt i niżej niż graczy o 10 pkt.