Killzone: Shadow Fall
AUTOR: PSXManiak · DODANO: · AKTUALIZACJA:
□ KRÓTKA RECENZJA
Pamiętam czasy, gdy zagrywałem się w starsze odsłony Killzone na PlayStation 2 i 3. Dla mnie, wielkiego fana Sony, ta seria zawsze była takim naszym domowym odpowiednikiem Halo. Niestety Shadow Fall jakoś niespecjalnie mnie porwał. Fabuła wypada w miarę sensownie. Akcja dzieje się 30 lat po wydarzeniach z trzeciej części, a Vektanie i Helghaści żyją na jednej planecie oddzieleni ogromnym murem. Jako elitarny żołnierz próbujemy ogarnąć ten cały polityczny bałagan i utrzymać kruchy pokój. Klimat przyszłości nadal robi robotę, a walka z pomocnym dronem OWL daje sporo frajdy. Jako tytuł startowy na PS4 gra wręcz zmuszała do sterowania tym gadżetem za pomocą nowiutkiego touchpada, co było całkiem sprytnym intrygującym rozwiązaniem. Do dziś pamiętam też sekwencję z pociągiem. Mocno zapadła mi w pamięć, głównie dlatego, że potrafiła zdrowo dać w kość pod względem poziomu trudności. Grę ostatecznie ukończyłem, ale odłożyłem na półkę i raczej nie zamierzam do niej wracać. Ot, nic specjalnego.
△ PLUSY
- + Świetny klimat przyszłości
- + Przydatny dron OWL urozmaicający walkę
- + Ciekawy pomysł na świat z wielkim murem podziału
○ MINUSY
- − Nie wciąga tak bardzo jak starsze odsłony
- − Nierówny poziom trudności w niektórych misjach
- − Przeciętniak na jeden raz
△ OCENY
Oceniam tę grę niżej niż krytyków o 8 pkt i tyle samo co graczy.