A Plague Tale: Requiem
AUTOR: PSXManiak · DODANO:
□ KRÓTKA RECENZJA
Szczerze mówiąc, A Plague Tale: Requiem to bardziej interaktywny film i emocjonalne dzieło sztuki niż typowa gra. Na początku miałem mieszane uczucia, zwłaszcza przez sztywne animacje twarzy i drewniane postacie, które sprawiały wrażenie, jakby twórcy próbowali ukryć niedoróbki za ujęciami zza pleców. Amicia też bywała irytująca ze swoim matczynym podejściem do Hugo i ciągłym użalaniem się nad sobą. Na szczęście z czasem oboje przechodzą świetną przemianę, a mroczna intryga na wyspie La Cuna wciąga jak bagno. Rozgrywki nie ma tu zbyt wiele, ale rekompensuje to niesamowity klimat, genialne postacie poboczne takie jak Arnaud czy kapitan statku Sophia, a także przepiękna muzyka, która zasługuje na solidne 10 na 10. Jako ciekawostkę dodam, że zaktualizowany silnik gry potrafi wygenerować aż 300 tysięcy szczurów na ekranie jednocześnie w porównaniu do zaledwie 5 tysięcy z pierwszej części. Końcówka wyciska łzy i autentycznie przytłacza swoimi obrazami oraz potopem gryzoni. To zdecydowanie nie jest lekki tytuł do odmóżdżenia, ale mocne, zapadające w pamięć przeżycie, które jako spójne dzieło oceniam na zasłużone 80 punktów.
△ PLUSY
- + Rewelacyjna oprawa muzyczna budująca niesamowity klimat
- + Mocna i niezwykle emocjonalna fabuła (szczególnie końcówka)
- + Świetnie napisane i dające się lubić postacie poboczne (Arnaud i Sophia)
○ MINUSY
- − Niewielka ilość właściwego gameplayu w stosunku do warstwy fabularnej
- − Miejscami sztywne animacje twarzy i nierówna oprawa graficzna
- − Irytujące zachowanie głównej bohaterki w początkowych etapach gry
△ OCENY
Oceniam tę grę tyle samo co krytyków i tyle samo co graczy.